Spóźniona? Oto 5 rzeczy, dzięki którym szybko się ogarniesz!

budziki

Moje obsesyjne oglądanie seriali do późnych godzin nocnych powoduje, że często zdarza mi się najnormalniej w świecie zaspać do pracy. Mój budzik i szef tego nie do końca akceptują moich późnych i bolesnych rozstań z łóżkiem. Musiałam więc znaleźć parę sposobów na to, aby pomimo spóźnienia rano szybko doprowadzić się do porządku.

 

kosmetyki

1) Krem, tusz i róż

Moje niezawodne trio, dzięki któremu nawet podczas poranka po nieprzespanej nocy nie wyglądam jak 7 nieszczęść. Krem skutecznie nawilży Twoją skórę, tusz nada spojrzeniu charakteru, a różowe policzki sprawią, że będziesz wyglądać świeżo i młodzieńczo. Cały ten makijaż zajmuje mi 5 minut, więc same przyznacie, że te kosmetyki warto je mieć przy sobie.

 

suchy-szampon
2) Suchy szampon i gumka do włosów

Kiedy Twoje włosy nie są już pierwszej świeżości, a boisz się, że spóźnisz się na ważne spotkanie użyj suchego szamponu. Ten specyfik nie raz uratował mnie z beznadziejnej sytuacji. Jeśli nadal nie będziesz mogła ujarzmić swoich włosów- zwiąż je w koński ogon.

I problem z głowy! Dosłownie 😉

 

okulary
3) Okulary przeciwsłoneczne

Mój ulubiony trik na ukrycie wszystkich niedoskonałości. Jeśli nie masz czasu na makijaż, a koniecznie musisz szybko wyjść z domu włóż wielkie okulary przeciwsłoneczne. Nie dość, że ukryją cienie pod oczami, to jeszcze dodadzą Ci gwiazdorskiego look’u!

Czyż to nie jest wspaniałe?

 

sweter
4) Oversize’owy sweter

Musimy zdać sobie sprawę z tego, że rano zazwyczaj nie mamy czasu na paradowanie przed szafą i wybieranie godzinami co akurat na siebie włożymy. Żeby nie kombinować, zakładam na siebie mój ulubiony luźny sweter, w którym zawsze czuję się pewnie. Do tego jeansy, ulubione trampki i… wyglądam jak milion dolarów!

 

kawa-copy
5) KAWA!

Nie ma nic gorszego niż nerwy już na początku dnia. Kiedy nie ma już różnicy, czy spóźnisz się 45 czy 50 minut popraw sobie humor swoją ulubioną kawą! Będziesz miała przynajmniej poczucie, że coś dobrego przytrafiło Ci się tego poranka.

  • justynaewa
    3 listopada 2016 at 7:17 pm

    To aż śmieszne, ale większość tych rzeczy już przerobiłam. A sama nazywam siebie tą niespóźniającą się 😛
    grochowska.pl

    • Aleksandra Książek
      23 listopada 2016 at 4:56 pm

      Tak to jest już, że wszystko z czego się śmiejemy już kiedyś przeżyłyśmy.