Velvet Crush, czyli za co kochamy welur?

velvet-crush

Pamiętacie ślub Britney Spears i Kevina Federline’a w 2004 roku? Ok, może to nie była to ceremonia stulecia, ale w głowę zapadł nam jeden obrazek. O dziwo nie chodzi nam o pannę młodą (choć Brit szczerze kochamy i szanujemy), a o stroje w jakich wystąpiły jej druhny. Były one ubrane w różowe welurowe dresy, które przez lata uważałyśmy za modowy koszmarek.

brit-main

Po ponad 10 latach materiał zwany „pluszem” podbija nie tylko wybiegi, ale też ulice. Co tu dużo mówić- w welurze chodzić chcą teraz wszyscy. Dlaczego tkanina przez dekady kojarząca się z tandetą i obiciami kanap u naszych babć nagle zaczęła być HOT?

Na samym początku warto podziękować mieszkańcom Indii, bo to oni jako pierwsi wynaleźli sposób na produkcję tego miękkiego i elastycznego materiału. To dzięki nim przez wiele lat w królewskich sypialniach można było zobaczyć welurowe poszwy na poduszki, francuskie elegantki nosiły aksamitne rękawiczki, a „Blue Velvet” Davida Lyncha mógł się nazywać tak jak się nazywa.
Do Polski ta szlachetna tkanina dotarła dopiero w XVII w., co nie zmienia faktu, że niemal od razu zdobyła rzeszę miłośników.

socialclub-single1

Marc Jacobs, jesień 2016
 socialclub-single2
Alberta Ferretti jesień- zima 2016/17

 

Kto z powrotu weluru na rynek cieszy się najbardziej?

Oczywiście firma Juicy Couture, która w 2001 roku wypuściła na rynek ulubiony dres wszystkich celebrytek. Komplety w landrynkowych kolorach przez wiele lat uchodziły za symbol złego gustu. Być może to zasługa Paris Hilton, której ulubionym modelem był ten w odcieniu wściekłego różu. Z okazji 15 lat od premiery słynnego zestawu marka postanowiła ruszyć z akcją #TRACKISBACK i promować trend z początku XXI w.

 

Jak dziś nosić welur?

Najbardziej sprawdzonym wyborem będzie klasyczna sukienka, którą możesz włożyć na eleganckie wyjścia. Nie jesteś zaproszona na przyszłoroczne rozdanie Oscarów i nie zdarza chodzić Ci się na wielkie gale? Zestaw romantyczną aksamitną sukienkę ze zwykłym t-shirtem. Co prawda efekt będzie bardziej grunge’owy, a nie elegancki, ale kto by się tym przejmował 🙂

socialclub_duo

Jeśli nie boicie się rozwiązań „totalnych” możecie zawsze zestawić naszą welurową bluzę ze spodniami w tym samym kolorze! Taki komplet to prawdziwy must- have na ten sezon. Po pierwsze, jest mega wygodny (chyba nie musimy do tego nikogo przekonywać), a po drugie super efektowny. W końcu chyba każda z nas chciałaby poczuć się tak jak od J.Lo w teledysku do piosenki „I’m Real”.

lalasocialclub-logo1

lalasocialclub-logo2

Welury PLNY LALA możecie nabyć w sklepach stacjonarnych przy ul. Chmielnej 24 i Koszykowej 20 w Warszawie, przy ul. Leszczyńskiego 5/1a we Wrocławiu, a także na stronach www.plnylala.pl oraz www.holahola.pl.